Wniosek
Awokado nadal jest ciekawym produktem odżywczym, jednak nie jest odpowiednie dla każdego. Jeśli należysz do tej grupy ryzyka, lepiej dostosuj swoje spożycie, aby uniknąć potencjalnych problemów. Czy znasz jakieś inne produkty spożywcze, których należy unikać ze względu na ich profil zdrowotny? Podzielcie się nimi w komentarzach!


Yo Make również polubił
Skórki cytryny: sekretny skarb, którego nigdy nie powinieneś wyrzucać!
Po długim dniu liczy się tylko to, żeby na chwilę położyć się do łóżka. Ale czy kiedykolwiek zastanawiałeś się nad wpływem postawy, jaką przyjmujesz w nocy, na swoje zdrowie? Jeśli śpisz na prawym boku lub na plecach, możesz tracić pewne nieoczekiwane korzyści. Przyjrzyjmy się bliżej, dlaczego spanie na lewym boku może być najlepszym wyborem dla Twojego ciała. Trawienie i zgaga: naturalna ulga Czy czasami budzisz się z uczuciem pieczenia w klatce piersiowej? Refluks żołądkowo-przełykowy to częsty problem, często nasilający się przy zmianie pozycji podczas snu. Spanie na lewym boku pozwala żołądkowi pozostać poniżej przełyku, ograniczając w ten sposób refluks kwasu. Dzięki grawitacji soki żołądkowe pozostają na swoim miejscu, co powoduje dyskomfort także w nocy. Ponadto w pozycji na lewym boku trawienie przebiega lepiej. Żołądek i trzustka przyjmują bardziej naturalną pozycję, aby produkować i wydalać enzymy trawienne. Wynik ? Mniej wzdęć i łagodniejsze trawienie po przebudzeniu. Wspomaganie serca i krążenia Twoje serce pracuje nieustannie, nawet gdy śpisz. Spanie na lewym boku wspomaga przepływ krwi, wywierając nacisk na żyłę główną dolną, która wciąga krew z powrotem w stronę serca. Pozycję tę zaleca się szczególnie kobietom w ciąży, gdyż poprawia ona przepływ krwi do łożyska i macicy. Kolejna zaleta: zmniejszając obciążenie serca, można zmniejszyć ryzyko nadciśnienia i poprawić dotlenienie organizmu. Detoksykacja i eliminacja toksyn
Lekarz ujawnia 7 problemów zdrowotnych, które można wykryć, po prostu sprawdzając paznokcie
Przygotuj się na eksplozję smaku dzięki wolno gotowanej pieczeni amiszowskiej!