Ale wydaje się, że podchodzi do tej próby z optymizmem. Może straciła męża, ale nadal może robić to, co ją uszczęśliwia!
Nigdy nie powinniśmy zmuszać nikogo do wyboru między partnerem a namiętnością, to niesprawiedliwe! Wierzymy, że Liz podjęła właściwą decyzję, zarówno dla siebie, jak i dla potrzebujących pomocy psów. Jeśli się zgadzasz, daj nam znać!